Illinoisy city

The city of fun and hope but you never win with your destiny...


    Adelle Cornell

    Share

    Adelle Cornell

    Liczba postów : 12
    Join date : 28/12/2011

    Adelle Cornell

    Pisanie by Adelle Cornell on Sro Gru 28, 2011 7:56 pm


    Adelle Kat Cornell
    MOTTO: It's not whether you get knocked down, it's whether you get up...

    DATA I MIEJSCE URODZENIA: 03.02. NY
    LAT: 23
    ZAJĘCIE: Pani reporter
    GRUPY: Sexy Rebels, Individual Character



    DANE OSOBOWE:

    Członkowie rodzin

    STOSUNEK obustronny:
    » Gabriela - matka od zawsze ją wspierała. Była jej przyjaciółką przez całe życie. Broniła ją, dawała pocieszenie i ramię do wypłakania, co jednak sama Adelle robiła rzadko, gdyż wiedziała jak płacz rani jej matkę. W wieku 43 lat, zachorowała. Miała raka. To był cios dla wszystkich. Była niezwykle poważana w NY, w końcu była światową muzealną kustoszką. Jej śmierć była nawet pokazana w telewizji głównych stacji. Każdy kto miał do niej szacunek, pogrążył się w rozpaczy. W końcu była też jedną z ofiarodawczynią dla chorujących dzieci, działającą przez długie lata w wolontariacie. Jej śmierć, przedłużała się. Kobieta męczyła się z masą przerzutów i chemioterapii, jednak naszedł dzień ulgi, a Adelle nie mogła z nią być w tej chwili, przez głupi korek Nowojorskich ulic. Chyba nigdy sobie tego nie wybaczy, i z poczuciem winy, coraz rzadziej odwiedza jej grób, mimo iż myśli o niej często. A szczególnie samotnymi wieczorami oglądając starodawne filmy, przy których ryczy jak bóbr. Zaznaczmy, że to było ulubionym zajęciem obu pań, oglądających czarno-białe kino razem, w nocnych seansach kochającej się matki z córką.
    » Brian -(Hugh Jackman) z ojcem miała już mniejszy kontakt, bo to on jako główny członek rodziny miał zawsze najwięcej do powiedzenia. Nie cofał się przez przyłożeniem dzieciom, gdy te były aż zanadto rozbrykane i nieposłuszne. Jednak to nie dowodziło, że nie był kochających. Adelle była jego dziewczynką, ale miał też syna, w którym wiązał wszelkie nadzieje. Dzięki niemu, niczego nie zabrakło ani jej, ani jej bratu. Zawsze znajdował dla nich czas, a przynajmniej do wieku młodzieńczego, gdy Adelle miała jakieś 15 lat, bardziej zaczęła przeważać praca. Jest sędzią, stąd to poczucie władzy zawsze u niego. Skazywał i dalej to robi - największych przestępców, w prowadzonych rozprawach, również nadawanych na telewizję. Nic więc dziwnego, że w ich domu było masę alarmów. Gdy dowiedział się o chorobie żony, robił wszystko by ją wyleczyć. Jednak gdy raz już prowadziło do dobrej drogi, choroba znowu się nawróciła. Nie cierpiał tej bezczynności. Ale w odróżnieniu od samej Adelle mógł się pożegnać z Gabriellą.
    » ... - ewentualnie pod innym nazwiskiem zamężny, wdowiec - jej starszy brat. Został prawnikiem, nie tyle co ze względu na ojca, by być bliżej niego, ale dla siebie samego. Zawsze utrzymują kontakt, są sobie bliscy. Jednak ostatnio coraz mniej mu się zwierzała, że wielu rzeczy nie wie.

    BIOGRAFIA:

      Nowojorskie ulice były przepełnione przeróżnych ras ludźmi, rodzajami maszyn - gdzie wszystko zdawało się bym jak wielka bomba wybuchowa, będąca o sekundy od wybuchnięcia. Jednak nic się takiego nie stało na większą skalę. Wybuchła tylko ta jedna, mniejsza, niezauważalna, wręcz głucha. Tylko dwie osoby były jej punktem zapalnym. A mowa tutaj o nagłej miłości dwóch osób. Mężczyzny i kobiety. Na jednej z większych imprez, spotkali się i już ten samej nocy w przepływie szaleństw pojednali odpalając zapalnik. Oczywiście tutaj wszystko dąży do miłości. Uczuciu, które może być wszystkim nawet bombą. Jednak to tylko przenośnia, bo najbardziej realne i rzeczywiste było to, że po paru miesiącach wzięli ślub, bo po co czekać? A za kolejne dziewięć miesięcy urodził się ich pierworodny syn. Pierwszy dzień wyglądał tak: Kochanie mamy syna! - powiedział mąż do żony, patrząc się podczas ściskania jej za rękę, kurczowo, na maleństwo, nie ukrywajmy się paskudne maleństwo po wyciągnięciu z brzucha jego żywicielski. Całe szczęście ta brzydota, nigdy nie trwa długo, bo ktoś z takimi genotypami jak państwa Cornell, nie może być brzydki. Miesiąc potem: Kochanie, teraz twoja kolej, go karmić. Jest 3 w nocy!! - żona do męża, podczas parogodzinnego snu w łóżku, gdzie przewróciła się jedynie na drugi bok, słysząc płacz swojego syna. Aż doszło do roczku: "Teraz to będą dopiero z nim problemy, jak będzie dotykał się i łaził, gdzie tylko popadnie" -ojciec do żony, widząc małego szkraba dobierających się do rzeczy, których nigdy nie zdarzyło mu się robić. Cała prawda macierzyńska. Z dzieckiem to zawsze problemy, ale i tak je kochamy. Dlatego nic dziwnego, ze zdecydowali się na drugą pociechę, jak najszybciej, żeby te etapy w późniejszym życiu mieć już z głowy. Zrobić Adelle nie była łatwo. Ale kolejna próba - może chciała, żeby rodzice się wystarczająco wyszumieli i nie tyle co namęczyli, ale użyli sobie... w końcu odniosła rezultaty wynikiem tekstu ciążowego na pozytywny. Ciąże jednak, jak w pierwszym przypadku nie znosiła tak dobrze. Przez pierwsze trzy miesiące, nie było mowy o zaszaleniu w jedzeniu, ani podróżach. Ledwo co z pracą szło w muzeum. Jednak męczenia, a późniejsze pięć miesięcy poszło jak bułka z masłem. Mimo wszystko była wcześniakiem. Jak jej się nie śpieszyło zapłodnić wcześniej, tak teraz na świat jak najbardziej. W końcu musiała odrobić stracony przynajmniej miesiąc. Ciąża cała szczęście też byłą łatwo, co było wręcz darem od niebios, dla Gabrielle - nie pomijając oczywiście urodzenia córki. Nie okłamujmy się sam poród, jest niczym męczarnia, przepełniająca jedyną nadzieją, że: Córka zaraz się urodzi, jak i niech już przestanie do cholery boleć! Dalszy etap wychowania też nie był prosty, ale znośny. Wychowywała się razem z bratem, przez co wiele ich łączyło. Były oczywiście małe bójki o rzeczy, słowa, ale milsze sytuacje były podstawą. Nawet rozdzielano ich dawniej, gdyż całowali się w usta dla zabawy. Tak im zostało do dziesiątego roku życia. Później jakoś się tego oduczyli. Gdy rodzice pracowali, nimi zajmował się ktoś. Nigdy nie byli sami. Mieli dobre dzieciństwo, niczego im nie brakowało. Chodź mniej więcej w wieku piętnastu lat dziewczyny, bardziej skupiali się na pracy. Jej starszy brat, też miał mniej czasu, gdyż znalazł swój cel i do niego dążył. No i zaczęły się inne dziewczyny, o które była zazdrosna. Ale co zrobić. Musiała zająć się samą sobą i chyba właśnie zdobyła taką cechę jak: samowystarczalność. Zaczęła robić się pewniejsza siebie, dokonywać wyłącznie własnych decyzji, niekoniecznie dobrych. Rówieśnicy jakich znała, wydawali jej się dziwni. Nie mogła w nich wpasować, mimo iż oni myśleli inaczej i traktowali ją, jak swój swojego. Cóż nie potrafiła dłużej udawać, że jest taka sama jak oni i znalazła swoje własne towarzystwo, nieco starsze. Na początku nie trafiła. Towarzystwo pijące i imprezujące do białego świtu początkowo jej nie leżało. Dopóki nie poznała bardziej tych ludzi. Wtedy pierwszy raz zaczęła wymykać się z domu. I tak trwało aż do pełnoletności. W między czasie zadawała się też i z rówieśnikami. Rano byłą grzeczną i ułożoną panienką, z dobrego domu, kochającą córką, a w nocy żądną przygód i adrenaliny imprezowiczką. Wtedy poznała swoją first love. Jednak nie był to chłopak z towarzystwa w jakim się zadawała, ale niezwykle ułożony i również z dobrego domu, który przyszedł na imprezę do klubu z kumplami. Wypatrzyła go przy ladzie. Rozmawiał ze znajomymi, pijąc piwo i wygłupiał się. Sam jego uśmiech już spowodował u niej, rozpłynięcie. Na motyle w brzuchu też nie trzeba było długo czekać. Nie tyle co zagadnęła do niego, ale przez przypadek na niego wpadła, bo aż nie mogła wpaść na dużo lepszy pomysł, przez ten zamęt: Co zrobić?! Żeby dobrze było. Jednak udało się. I już przez cały wieczór był jej. Śmiali się razem, wygłupiali aż odprowadził ją do domu. I tak zaczęli się spotykać. Po miesiącu zostali parą. I chyba pierwszy raz była tak kobieca przy nim, jak nigdy wcześniej. Ich pierwszy raz nie był zwyczajny. Zrobili to na plaży i była to noc, która nigdy nie będzie zapomniana. Jednak jej matka zmarła. To był cios. A właśnie zaczęła studia. Cóż wiedziała o chorobie matki, rok. Ale wtedy nie myślało się o najgorszym. Mimo iż spędzała z nią wiele czasu. Wtedy też obwiniała się, że nie mogła z nią być. Gdy umierała. Urwała kontakt z chłopakiem, nie radziła sobie z tym. Jednak, zdecydowała. Umówiła się sama do psychologa, którego odwiedzała systematycznie. Pomógł jej. W końcu powróciła. Do szkoły, którą nadrobiła szybko, gdyż była pojętna, do ludzi. Wręcz z uśmiechem. Jednak nie spodziewała się, że jej chłopak zostanie zamotany przez pannę, jej największego wroga, dawnej przyjaciółki, która ją zdradziła. Tamci zaczęli być ze sobą, a ona nie miała sił na walkę o niego. Mimo iż myślała inaczej i dalej go kochała. Zaczęła wierzyć nie tyle w początki, ale i końce. Nie rozmawiała nawet z nim, ciągle go unikając. Przez co pewnie i on dał sobie spokój. A przynajmniej tak mogłoby się wydawać... w końcu byli dawniej tak ze sobą szczęśliwi i mieli nawet wspólne plany. Wtedy by zmienić towarzystwo jak i coś z życia przeprowadziła się. Wyjechała zostawiając za sobą przeszłość. Rozpoczęła studia dziennikarskie i oto po paru latach, znalazła w tym zawodzie całkiem niezłą pracę. Jak na razie nie ma pojęcia o ludziach z dziwnymi jak dla niej mocami, co będzie jej poznać. I niestety a może stety doprowadzi to do jej ciekawości i mieszania się tam gdzie nie trzeba.


    CHARAKTER:

      Adelle uważała się za kogoś, kto zawsze myśli czysto i logicznie, a żadna rzecz nie jest w stanie wtrącić jej życie z równowagi. Nad wyraz opanowana, stara się zapomnieć o przeszłości i żyć dniem teraźniejszym. Ciężki orzech do zgryzienia. Tak można opisać w jednym zadaniu pannę Cornell. Cóż chodź niektórzy biorą ją za cichą wodę, która podobno brzegi rwie. Chodź prawda była taka iż ona tą cichą wodą z prawdziwego zdarzenia nigdy nie była. Może to tylko i wyłącznie przez pozory , kto wie? Często pakuje się w kłopoty, wręcz lgną do niej jakby ktoś nakleił jej na czole nalepkę z mianem nieszczęśliwego dziecka’ do której wręcz przyciągają problemy. A może to przez jej zaczepny charakterek? Spójrzmy prawdzie w oczy do grzecznych dziewczynek nie należała i należeć nie będzie. Nie uznaje żadnych zasad, bo poddawać się zasadom to tak jakby ustalać coś sobie z góry. A tego co jak co, ale Adelle nie lubiła. Wolała czuć tą wolność, uczucie niezależności, a szczególnie po tym jak przez jakiś czas czuła się wręcz jak słowik w klatce, bez możliwości, bez żadnych szans do tego wspaniałego lotu. Mimo tego jest bardzo mądrą kobietą, zawsze stawiającym na swoim poprzez swój upór i zawsze wiedzącą czego naprawdę chce. Jeśli ktoś jej mówi, ze jest zła ona odpowiada „Złego diabli nie biorą”. Jednak jak ktoś zauważa ten jej smutek, niewinność ona zaprzecza. Nie lubi pokazywać swoich emocji i słabości innych. Ma swoje sumienie, jest Panią swojego losu i innym nic do tego! Jednak jest otwarta wśród najbliższych jej przyjaciół, których swoją drogą ma trochę. Czy wstydzi się wylewania otwarcie przy nich łez? Nie. Zdecydowanie nie. Gdyż jeśli dochodzi u niej do płaczu to wie, że oni jej nie współczują nie litują się nad nią –bo tego akurat ona nie znosi –oni po prostu potrafią złapać pierwszą łzę, przytrzymać drugą i nie dopuścić do trzeciej! Tacy są prawdziwi przyjaciele. Jest otwarta w stosunku co do wypowiadania słów, opinii. Co myśli to powie. Jednak nie chętnie dzieli się swoją biografią i przeżyciami. Cóż nie jest typową dziewczyną, której wygadanie się o sobie pomaga. Ona mogłaby mówić i mówić o tym co przeszła a i tak w minimalny sposób nie pomogłoby jej to zapomnieć. A jeśli mowa o pamięci. Jest bardzo pamiętliwą osóbką. Dlatego lepiej żeby uważać co się przy niej mówi. Ale i też zna się na żartach, nie obraża z byle powodu, nie zawraca nikomu zbytnio tyłka –chyba, że ma przy tym jakąś korzyść , bądź też informacja jaką chce się dowiedzieć jest dla niej ogromnie ważna. Jednak wie kiedy ustąpić. A co do kłamstwa –nie lubi go. Jednak lubi bajerować. Dla przyjaciół jest gotowa skoczyć w ogień. Zawsze potrafi przyznać się do błędu, gdyż człowiek to istota mylna a nikt nie jest idealny. Zawsze chciała się wyróżniać. Nie chciała być przypisywana do ogółu, bo to ona jest taka sama jak wszyscy. Lubiła być oddzielną jednostką mającą swoje własne zdanie, uwagi, sposób bytu. Może i była nieco egoistyczna jak inni, jednak to jeszcze nie znaczyło o tym podobieństwie. Od zawsze też lubiła wyzwania. Chodź i też nie ryzykuje wszystkiego, jest rozważna. Wie jaką kartę postawić, by ta zaraz potem się nie zawaliła.
      Nigdy nie usiłuj jej zmusić do czegoś, na co nie ma ochoty, bo z leniwej kocicy zmieni się w rozwścieczoną tygrysicę. Jak każda kobieta ma swoje kaprysy i humorki więc trudno określić czy poniższy opis, wpasuje się w każdą okoliczność i sytuację... Adelle, lubi zaskakiwać.


    ZAINTERESOWANIA:

      » Strasznie uwielbia czarno-białą fotografię. Nie wspominając o starych dobrych filmach, przy których mogłaby siedzieć godzinami przy lampce szampana, albo jakimś pysznym popcornie. Lubi też nowości kina, mimo wszystko i stara się być na bieżąco. Ma sporą kolekcję z przeróżnymi filmami, nawet z klasyką kina. Była strasznie fanką Marilyn Monroe, jak i chyba jest do dzisiaj. Jak i ma sporą kolekcję albumów ze zdjęciami, tymi w tle. Bo jeśli chodzi o zdjęcia rodzinne, to tych miała nieliczną kolekcję kończącą się na jednym niepełnym albumie. Co było dziwne, bo z matką była strasznie z zżyta i wiele podróżowały razem.
      » zwierzęta Od zawsze też coś ją ciągnęło ku bawieniu się ze zwierzakami. Równie kocha koty i psy. Które jakoś tak same z siebie przykuwają jej uwagę i troskliwość. Raz miała nawet po jednym, jednak jak się okazało, nie jest stworzona do tego by sama posiadała jedno z nich na dłużej.
      » Ogólnie sport W wodzie od zawsze też czuła się jak ryba, albo ładniej mówiąc syrena. Pływa gdy tylko ma ku temu okazję. Nurkuje i serfuje, chodź rzadko, ale jednak. Codziennym jednak jej życiowym sportem jest jogging. Uwielbia wymęczyć się podczas przynajmniej godzinnego biegu, bo to jakoś ją ożywia.
      » Muzyka - Dawniej brała też naukę gry na pianinie, czy też fortepianie. Gdzie do teraz zdarza jej się zagrać. Sama nawet zaopatrzyła się w pianino, by mieć ku temu możliwość. Karierę muzyczną zaczynała już pod prysznicem, a może jeszcze wcześniej przy zabawach w domek z barbie?
      » Motoryzacja - Dorastając miała do czynienia bardziej z męską częścią rówieśników i stąd prawdopodobnie też zamiłowanie do motoryzacji. Najbardziej uwielbiała motocykle czy też ścigacze, aż zastanawia się czy nie kupić sobie jakąś tego typu maszynę. Miała wujka, który prowadzić własny warsztat i salon samochodowy. Gdzie nie raz przypatrywała się mechanikom i jeździła na wyścigi na które zabierał ją jej wuj. Jednak gdy zmarł dwa lata temu przestała na nie jeździć
      » Języki obce i podróżowanie - W szkole najbardziej szło jej z językami. Gdzie powodowało to przyswajanie języków obcych i mówienie w nich, w różnych nietypowych sytuacjach -to są zaledwie umiejętności, które występują w jej życiu i co lubi robić. Zwiedziła trochę świata za młodu z rodzicami i strasznie spodobała jej się kultura japońska.
      » mężczyźni - Mężczyźni też należą do jej zainteresowań jakby nie patrzeć i uzależnień. Jak większość kobiet, których ciągnie do mężczyzn, ze zwykłego podziwiania staje się to obsesją, nie do pohamowania. Tutaj straszne u mężczyzn uwielbia zapach perfum, na ich ciele, jak i ubóstwia koszule, które uwielbia zakładać i spędzać w nich ładne kilka godzin, aż do znudzenia.


    CIEKAWOSTKI:

      ≈ Ubóstwia czekoladę jak i cappuccino czekoladowe, które wcale od zależnej wchłoniętej ilości przez nią nie powoduje zmian w jej ciele. Cóż zrobić ma wręcz świetną przemianę materii
      ≈ jest leworęczna
      ≈ uwielbia whiskey i czerwone wino
      ≈ mówi w 7 językach: hiszpańskim, włoskim, francuskim, angielskim, niemieckim, łacińskim, rosyjskim i uczy się kolejnych, gdyż łatwo przyswaja naukę,
      ≈ rzuca palenie
      ≈ nigdy nie była w szpitalu, gdyż nie było to konieczne.
      ≈ przygryza dolną wargę gdy się stresuje
      ≈ panicznie boi się strasznie ciasnych i dusznych pomieszczeń
      ≈ dalej kocha swojego byłego faceta, mimo iż stara się tego nie pokazywa


    NAŁOGI:

      seks, drug'a and alcohol
      i wiele innych : P



    Wygląd zapożyczony od gwiazdy: Taylor Warren


    Adelle Cornell

    Liczba postów : 12
    Join date : 28/12/2011

    Re: Adelle Cornell

    Pisanie by Adelle Cornell on Sro Gru 28, 2011 9:57 pm

    Samoakcept.

      Obecny czas to Nie Sty 22, 2017 3:34 am